Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żakiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żakiet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2015

Pudełkowy żakiet

Bardzo podobają mi się pudełkowe żakiety. Mimo, że nie jest to model stworzony do mojej figury, postanowiłam uzupełnić moja szafę o szeroki, króciutki, koralowy żakiecik.



Wykrój, chyba najszerszy z możliwych, znalazłam w Burdzie (2014/02/132). Zrezygnowałam z kołnierzyka (za mało tkaniny) i kieszeni, które według mnie nie pasują do tego modelu. Wybrałam koralową tkaninę o ciekawej strukturze.


Żakiet szyje się bardzo łatwo, wykrój nie wymagał poprawek. W swoim modelu, jak zwykle,  skorygowałam tylko zaszewki.


W Burdzie ten model spodobał mi się dzięki zakładkom, które nadają żakietowi ciekawy kształt. Moja wersja, wykonana z miękkiej i podatnej na zgniecenia tkaniny, nie zachowuje już takiej geometrycznej formy.
Mimo wszystko, ta jedna z najbardziej obszernych rzeczy w mojej szafie, nosi się całkiem przyjemnie i stanowi miła odmianę w moje garderobie.


poniedziałek, 2 lutego 2015

Żakiet z nurka

Zachęcona postami Kasi postanowiłam wreszcie sprawdzić jak szyje się z nurka, czyli tkaniny, która powstała po przyklejeniu dwóch warstw dzianin do pianki. Chcąc wykorzystać dwustronność materiału wybrałam model ciążowego żakietu ze styczniowej Burdy (2015/02/123).


Przed rozpoczęciem szycia postanowiłam lekko wymodelować wykrój i poszerzyć go w biuście, z pomocą manekina było to bardzo łatwe. Dzięki temu żakiet lepiej się układa i trzyma na miejscu. Po pierwszej przymiarce okazało się, że dopasowania wymagają także plecy poniżej łopatek. Zwęziłam je o około 6 centymetrów, a wciąż są dość szerokie - taki urok ciążowego żakietu:)



Pomijając kwestie dopasowywania wykroju, model szyło się prosto i szybko. Tkanina okazała się bardzo plastyczna i wszywanie rękawów nie sprawiało większych problemów.


Najtrudniejszym etapem okazało się wykończenie żakietu. Pozostawienie surowego brzegu, dodatkowo podkreślonego stebnowaniem, wymagało prostego i dokładnego przycięcia tkaniny. Mimo kilku zadziorów brzegi prezentują się prosto. Końce rękawów, których równe obcięcie byłoby bardzo trudne, podwinęłam.




Żakiet z nurka jest wygodny i ciepły jednak trochę przeszkadza mi sztywność tkaniny i  jej łatwość do odkształcania (nie ma możliwości rozprasowania szwów, łatwo powstają zmarszczki i wybrzuszenia w okolicach łokci, ramion), dlatego na razie nie planuje kolejnych nurkowych uszytków.