Bardzo podobają mi się pudełkowe żakiety. Mimo, że nie jest to model stworzony do mojej figury, postanowiłam uzupełnić moja szafę o szeroki, króciutki, koralowy żakiecik.
Wykrój, chyba najszerszy z możliwych, znalazłam w Burdzie (2014/02/132). Zrezygnowałam z kołnierzyka (za mało tkaniny) i kieszeni, które według mnie nie pasują do tego modelu. Wybrałam koralową tkaninę o ciekawej strukturze.
Żakiet szyje się bardzo łatwo, wykrój nie wymagał poprawek. W swoim modelu, jak zwykle, skorygowałam tylko zaszewki.
W Burdzie ten model spodobał mi się dzięki zakładkom, które nadają żakietowi ciekawy kształt. Moja wersja, wykonana z miękkiej i podatnej na zgniecenia tkaniny, nie zachowuje już takiej geometrycznej formy.
Mimo wszystko, ta jedna z najbardziej obszernych rzeczy w mojej szafie, nosi się całkiem przyjemnie i stanowi miła odmianę w moje garderobie.











